21 - Rozdział Dwudziesty Pierwszy
Wieczorem wysłałam tekst Abukarze. Był zaskoczony szybkością napisania tekstu i zachwycony jego treścią. Obiecał, że wprowadzi ostateczne poprawki i doda refren, a potem wymyślimy melodię.
Następny dzień spędziłam na wymyślaniu kolejnych kompozycji, bo miałam pełno pomysłów.
Kiedy wpadałam w szał pisania nie możliwym było oderwanie mnie od tworzenia.
Kolejny pomysł Hirochiego przywołał miłe wspomnienia mojego związku z Tooru.
Nie chciałam mówić mu, że go kocham bo bałam się utraty przyjaciela. Dlatego ten temat tak bardzo mi podpasował.
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Myślisz, że to jest przyjaźń
Boję się, że odejdziesz, gdybym to ujawniła
Chcę być przy Tobie, myślę o nas w tajemnicy
Ukrywam moje prawdziwe uczucia w ciszy
Bo ja się boję, przyznać do tego
Do moich uczuć i do wszystkiego
Co w mojej głowie i w sercu skrywam
Przy Tobie kłamię i przyjaźnią to nazywam
Co jest prawdą, nie dowiesz się dopóki
Twoje serce pierwsze głośno nie przemówi
Musisz mi pokazać, że zależy Tobie na mnie
Inaczej moich uczuć, nie odtajnię
Chociaż mały znak, spojrzenie jedno
Skromny uśmiech da mi pewność
Nie chcę ukrywać tego co czuję
Ale śmiałości nieco mi brakuje
Chcę wykrzyczeć, że Cię kocham już od dawna
Lecz panika to bariera twarda
Każdego ranka obiecuję sobie, że Ci powiem, ale
Gdy Cię widzę, pękam i jest koniec
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Myślisz, że to jest przyjaźń
Boję się, że odejdziesz, gdybym to ujawniła
Chcę być przy Tobie, myślę o nas w tajemnicy
Ukrywam moje prawdziwe uczucia w ciszy
Nie chcę Ciebie stracić, ale co będzie
Jeśli się okaże, że zdanie masz odmienne
Co się stanie, jeśli nie chcesz czegoś więcej
Do mnie się zniechęcisz i odejdziesz
Bliżej się poznajmy, możemy spróbować
Zrobię ile w mojej mocy, nie będziesz żałować
Poprowadzę Cię ku niebu i tam zamieszkamy
Tyle serc złamanych bo nie spróbowali
Tyle łez wylanych nocami w poduszkę
I modlitwa o to, że nareszcie usnę
Że odpłynę i spotkam Ciebie w snach
I że chociaż tam nasza miłość będzie trwać
Chcę być z Tobą, przeganiam złe myśli
Czy to w ogóle się urzeczywistni
Wmawiam sobie, że nadejdzie dzień
Gdy do naszych uczuć razem przyznamy się
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Myślisz, że to jest przyjaźń
Boję się, że odejdziesz, gdybym to ujawniła
Chcę być przy Tobie, myślę o nas w tajemnicy
Ukrywam moje prawdziwe uczucia w ciszy
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Myślisz, że to jest przyjaźń
Boję się, że odejdziesz, gdybym to ujawniła
Chcę być przy Tobie, myślę o nas w tajemnicy
Ukrywam moje prawdziwe uczucia w ciszy
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Nie powiem Ci, że Cię kocham
Tekst wypłynął ze mnie w naprawdę długim czasie, jak na mnie przynajmniej. Zazwyczaj pisanie potrafiło mi zająć trzy, albo cztery godziny. Dużo zależało od czynników zewnętrznych. Szybciej pisało mi się w miejscach do tego nieprzeznaczonych samochodach na przykład. A wolniej we własnym pokoju, sama nie wiem do końca czemu tak było.
Po zakończeniu tekstu zabrałam się za komponowanie muzyki. Siadłam przed keyboardem i zaczęłam szukać odpowiedniej melodii. Odcięłam się całkowicie od świata zewnętrznego, zanurzając się w muzyce.
Majowy maraton uważam za zakończony
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top