Żwawe dziecko

Risa ma 1,5 roku.

Renet: *karmi córeczkę zupką ze słoiczka* Aaaaam!

Risa:*szybko zjada to, co ma na łyżeczce*

Renet: Pięknie. To teraz tata cię już skończy karmić a ja pójdę przygotować łóżeczko do spania, tak?

Risa: *śmieje się*

Mikey: *w kilku susach dobiega do córeczki* No, to teraz papcio się tobą zajmie. Ostatnio mama zabiera mi cię i nie mamy czasu dla siebie, tak?

Risa: *patrzy na niego z uśmiechem*

Mikey: *wybiera ze słoiczka jedzenie, daje je córce na łyżeczce, z zaskoczeniem stwierdza, że córki nie ma przy nim* R-Risa? *rozgląda się, dostrzega ją na blacie* Co? *podchodzi*Jak ty się tam dostałaś?

Risa: *śmieje się i czworakuje dalej, do kuchenki*

Mikey: Riska, nie! *wyrzuca jedzenie do tyłu pędząc po nią*

Risa: *wyciąga z łyżnika nóż*

Mikey: *staje gwałtownie w miejscu*  Risa!

Risa: *podrzuca ostrze do góry, wprost na Mikey'go*

Mikey: *w ostatniej chwili unika ciosu, dostrzega córkę na lodówce* Jak ty tak szybko...?

Risa: *zsuwa się z lodówki*

Mikey: Nie!!! *rzuca się na podłogę łapiąc Risę w ręce, wstaje razem z nią* Dziecko, co ci się stało? Tyle razy się powtarza "nie biegaj po jedzeniu".

Renet: *wchodzi do kuchni, zastaje bałagan* Nie było mnie 5 minut! Co wy tu robiliście?

Mikey: Emm... *rozgląda się* Risa zdaje się dziedziczy po mnie talent do gotowania.

~~~~~~~~
Oj, Renet i Mikey nie mieli łatwo 😂😂😂

(Wymyślane przeze mnie)

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top