32. Dobieranie Słów.

Zawsze dobierałem słowa,
najlepiej, jak potrafiłem.
Wiem, że sprawiały ci uśmiech,
a ból tracił swoje siły.

Tylko tyle mogłem wtedy,
dać ci, ale to starczyło.
Byłaś zmęczona życiem,
drobne rzeczy cię cieszyły.

Wiedz, że gdy się uśmiechałaś,
uśmiech zjawiał się też u mnie.
Twoje szczęście było moim,
przecież mieliśmy jedną duszę.

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top