●○Niesamowite○●
Po przeczytaniu listu, od razu wiedziałam od kogo jest. Postanowiłam stanąć przed budynkiem,tak jak prosił.
Czekałam,czekałam i jeszcze raz czekałam, stałam tam może z 20 minut i nikogo nie widziałam ŻADNEJ żywej duszy.
Własnie miałam zawracać do budynku, gdy usłyszałam znajomy mi głos. To...
Nie był on myliłam się, popełniłam błąd, po co w ogóle myślałam że on zechce się ze mną spotkać po tym co mi powiedział.
- Czego ode mnie chcesz Thor?Dobrze wiesz że nie powinien tak robić, oszukałeś mnie żeby mnie tu przyprowadzić.
Obróciłam się gwałtownie w stronę mężczyzny.
- Co ty sobie myślisz? Że podasz się za Lokiego i polecę z Tobą do Asgardu? Jeśli tak to grubo się myślisz.Nie mam zamiaru nigdzie z Tobą lecieć.
-Blair możesz mnie wysłuchać?Chce dla Ciebie dobrze, to tam jest Twoje miejsce, nie tu, nie na ziemi, Odyn chce Cię poznać, osobiście.
Blair proszę Cię.
- Okej, polecę.
-Ale...?
- Jakie ale? Nie ma ale. Chcesz to polecimy aleee...
- No mów zesz czego chcesz a nie sztuczne napięcie robisz!
- chce jednorożca
- skąd ja Ci do cholery wezmę jednorożca?
- To u was nie ma jednorożców?
- Nie u nas nie ma jednorożców.
- Dobra nie wymyślaj i lecimy, później kupię Ci pluszowego jednorożca, może być?
- No jak nie ma innego. Przewróciłam oczami.
Hejka kochani dawno mnie nie było haha. Postanowialam kontynuować tą książkę więc jeśli chcecie postaram się pisać częściej i więcej.♡
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top