6. Wszyscy odeszli
Lucy starła znak gildii z dłoni. Nie płakała, choć w sercu czuła silne kłucie, które rosło wraz z zanikającym znakiem przynależności do Fairy Tail.
Jednak „Fairy Tail" już nie było. Gildia zniknęła wraz z ostatnim członkiem, który opuścił drzwi wejściowe w poszukiwaniu swoich własnych przygód. Niektórzy założyli rodziny, inni wyjechali z dala od zagrożeń i wojny.
Lucy została sama.
Puste ściany w niczym nie przypominały dawnego budynku, w którym przyjacielskie bójki stanowiły codzienność. Dziś nosiły jedynie rysy, nic nie znaczące ślady przeszłości.
Dopiła do końca piwo z kufla. Na plecy założyła torbę i ostatni raz obejrzała się przez ramię. Uśmiechem pożegnała gildię, pusty budynek, który pochłonęła niekończąca się cisza.
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top