26. To już jest koniec...
...nie ma już nic! Jesteśmy wolni! Możecie iść! Tym oto kończę tą sagę którą pisałam przez uh... chyba 3 lata? Wow...
Wiecie co jest zabawne? Pamiętam jak któregoś dnia podczas przerwy w moim starym "High School" złapałam ze skrawek papieru i na szybko naszkicowałam Saurona siedzącego na tronie i wtedy pomyślałam "Oh
...Ciekawe co by było gdyby Sauron miał dziewczynę?" i dorysowałam obok kobietę, która została Córką Nocy!
Cieszę się, że tak wiele osobom spodobało się to co miałam do powiedzenia (napisania) o Śródziemiu. I nie powiem będę tęsknić za tą dziwną rodzinką :3
Ale baaardzo baaardzo wątpię, żebym kontynuowała tą powieść, bo co mogę dalej dodać?
Sauron zdobywa przyjaźń elfów, wraca do Śródziemia, pełen zemsty i żalu tworzy pierścień. W końcu w czarnych murach Mordoru gorzknieje tak bardzo, że w końcu zapomina o swojej martwej żonie, dzieciach o tym co kiedyś posiadał....
Co za smutna historia :<
NO...Moooże napiszę Fanfic fanfika, w którym główna bohaterka nie umiera? Ale to zakończenie bardziej mi odpowiada.
Jedyne co wam obiecuję, to to, że będziecie od teraz inaczej patrzeć na Saurona podczas czytania/oglądania LOTHR.
Z tymi słowami żegnam się czule z wami wszystkimi!
Dziękuję za wsparcie i cierpliwość jakim mnie obdarzyliście!
P.S.
Pamiętajcie o włochatych wężach :3
P.P.S Jeśli są tu zainteresowani innymi moimi książkami, zapraszam do czytania Preferencji Sherlocka Holmesa
Pozdrawiam Tasza! ❤❤❤❤❤
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top