Rozdział 13

MARTA'S POV

Roberto gdzieś wyszedł, zostałam znowu sama, nie podobało mi się to ani trochę. Chciałabym żeby mnie dalej rozśmieszał. Siedziałam znowu przygnębiona w czterech ścianach.
Po parunastu beznadziejnych minutach w pokoju zjawił się ponownie Roberto, uśmiechnęłam się na jego widok, nie czując już takiej okropnej samotności.
Miał kilka owoców i sok w szklance

- To dla mnie?- zapytałam radośnie

- No pewnie.. Pomyślałem że sok i owoce będą w sam raz na przekąske..
Z resztą niewiele tu mamy ..- powiedział i rzucił mi gruszkę.

Wgryzłam się w owoc, odwróciłam wzrok, patrzyłam teraz w sufit.

- Ciekawy ten sufit ..- wyszeptał Roberto podchodząc do mnie.

- Nie.. Zamyśliłam się troszkę...- wymamrotałam i spojrzałam na niego.
- Umm.. Czyżbyś myślała o moim wykonaniu jakiegoś fajnego utworu?- zapytał Roberto żartobliwie.

Roberto na rurze...
ZARAZ!
Co to było... Wtf !?

Moje idiotyczne wyobrażenia..

On parsknął nagle śmiechem
- Ej! Co się tak zawieszasz?!

- Wykonaj dla mnie coś... Plisss- zrobiłam psie oczka.

Roberto szeroko się uśmiechnął i stwierdził że zaraz do mnie wróci.
Nie mogłam się doczekać, co znowu wymyśli....

*

Po paru minutach usłyszałam kroki.
Drzwi się otworzyły a w nich ukazał się Roberto. Miał różową bluzkę !
- skąd to wziąłeś?!- zapytałam w śmiechu. On nie odpowiedział, tylko podszedł bliżej i wyjął zza swoich pleców różową zabawkę.

- My little pony, my little pony. That's my favourite pony! My little pony, my little pony, this my favourite pp-oo-nn-yy ! - śpiewał Roberto cienkim głosem trzęsąc przede mną uroczą, dziewczęcą zabawką. Ostatnie zdanie przeciągnął, zaczęłam się śmiać a on wspólnie ze mną.

- Wolałabym Gangnam Style!- zawołałam udając oburzenie

- Innym razem - odparł rozbawiony Roberto.

Po chwili posmutniałam, czułam się przy nim naprawdę dobrze, ale nie chciałam tam dalej być.

- Roberto.. Zabierz mnie stąd- wyszeptałam patrząc w jego oczy.

- Już niedługo...- wyszeptał Roberto. Czy tego chciałam czy nie,jego usta zaczęły się coraz bardziej zbliżać.
Patrzyłam ciągle w jego oczy, nie odrywałam się od nich.
O Mój Boże !
On chce mnie pocałować...
Jak zareagować?!
Co robić?!!
Panikowałam w myślach, oczywiście to wszystko trwało zaledwie sekundy, ale zdążyłam podjąć decyzję jak zareagować....

###
A tu takie bum XD
Co zrobi Marta??
Jak zdecydowała?
Odsunie się czy odda pocałunek?
Zobaczymy ;33

* Wiedźma ze mnie xD
Oceniajcie <3
Bajo misie :*

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top