Rozdział 17

Zebraliśmy się w dużym pokoju. Były tam tylko: żutnik, ekran, i krzesła. Sensej kazał nam usiąść, a wtedy do pokoju weszła starsza kobieta. Miała na sobie beżową koszulę, ciemno zielone spodnie, wysokie skórzane buty, i druciane okulary. Siwe włosy związała w "kłosa".

- Witajcie. - przywitała się - Jestem Misako. A wy?

- Ja jestem Asia, to jest Ewelina, to Agata, a to Inez. - przedstawiłam dziewczyny

- Miło mi. A teraz przejdźmy do rzeczy. - powiedziała - Już wiem dlaczego Morro tak zależało lasce mistrza. Zawiera ona wskazówki, potrzebne do znalezienia miecza świątyni. Z jego pomocą można zdobyć wielki kryształ.

- A do czego służy ten kryształ? - spytał Cole.

- Dzięki niemu można podróżować między 17 krainami. Poza tym jego właściciel może stworzyć wszystko o czym tylko pomyśl. - odpowiedziała Misako - Ale wracając do miecza. Jeżeli spojrzy się w jego oszcze pod odpowiednim kątem, zabaczy się następny ruch przeciwnika.

- Gdzie on jest? - zapytał Kai

- Został schowany we wnętrzu zawodzącej góry. W przyszły poniedziałek wyruszycie na poszukiwania.

- Mamy też plan odbicia Lloyda. - dodał mistrz.

- Jaki?

- Kai, Cole, Jay i Zane, wyruszą na poszukiwania o tej samej porze co Morro. Na pewno zabierze ze sobą większość duchów. Wtedy reszta, odbije Lloyda.

- Ale my jeszcze prewie nic nie umiemy! - zaprotestowałam

- Dlatego ten tydzień spedzicie na ćwiczeniach.

- Dobra to bieszmy się do pracy!- powiedział wesoły Jay, i zwrócił się do mnie - Chodź. Poćwiczymy pioruny.

- Okej. - odpowiedziałam i poszłam za niebieskim ninja.

Ćwiczyliśmy do wieczora. Jak narazie, to najtrudniejszy żywioł. Nie udało mi się nad nim zapanować. Po nauce zjedliśmy kolację, i poszliśmy spać.

Następnego dnia, znów ćwiczyłam z Jay'em. Zaczęłam panować też nad tym żywiołem. Co prawda nie umiem tego tak, jak pozostali mistrzowie, ale jestem z siebie bardzo dumna. Wtedy sensej zawołał nas do siebie.

- Widzę, że już kontrolujecie swoje moce. - zaczął - Nadszedł czas by wybrać sobie broń. Będziecie po koleji je wypróbować, i zdecydujecie, krtórą najlepiej wam się walczy.

Ja byłam pierwsza. Wypróbowałam wszystkie. W końcu zdecydowałam się na sai. Następna była Ewelina. Ona wybrała tesen. Był różowy, że złotym smokiem. Inez wybrała kosę i 2 sztylety. A kiedy przyszła kolej Agaty, ona powiedziała, że już dawno wybrała, i czeka na przesyłkę.

- Jaka to broń? - spytał mistrz.

- To tajemnica. - odpowiedziała Aga.

No i mamy kolejny rozdział. Jak myślicie, jaką broń wybierze Agata?

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top