Rozdział 55

Minęło kilka godzin. Kuba wrócił do domu po pracy. Sebastian siedział na dywanie i bawił się z babcią. Gdy zauważył tatę od razu przerwał zabawę

- Tatuś! - krzyknął chłopiec i mocno przytulił tatę

- Cześć synku - przywitał się z chłopcem - Gdzie mama? - zapytał chłopca

- U Milenki w pokoju. Bardzo płakała to poszła do niej. Ale zaraz powinna zejść - powiedział chłopczyk

- Synku, jesteś może głodny? - zapytała Wiola - Zrobiłam twoją ulubioną zupę pomidorową - powiedziała

- Nie mamo, nie jestem głodny. Pójdę zobaczyć jak się czuje Natalia - powiedział Kuba i poszedł do pokoju swojej córki w którym Natalia kończyła przewijać Milenke

- I już kochanie masz suchutko - powiedziała Natalia, biorąc dziewczynkę na ręce

Po chwili zauważyła męża w pokoju ich córki. Podeszła do niego i pocałowała go

- Jak się czujesz skarbie? - zapytał Kuba, patrząc na żonę

- O wiele lepiej niż rano. Mam jeszcze mdłości, ale już nie takie jak miałam rano - powiedziała Natalia, patrząc na córke - Kupiłeś to o co prosiłam? - zapytała

- Tak. Jest na stole w kuchni - powiedział Kuba i razem z Natalią i Milenką zeszli na dół

Podeszli do stołu ale czekolady nie było. Nie było wątpliwości kto mógł ją wziąć

- Sebastian, gdzie jest czekolada która leżała na stole? - zapytał Kuba, patrząc na chłopca który buzię miał brudną od czekolady

- Ja tylko chciałem jeden kawałek zjeść, ale czekolada była tak dobra że zjadłem całą tabliczkę. Przepraszam - przyznał się chłopczyk, spuszczając głowę

- Nic się nie stało, kochanie. Tylko ta czekolada była dla mamy, ponieważ też bardzo ją lubi - powiedział Kuba

- Nie gniewam się synku. Tata pojedzie do sklepu i kupi jeszcze jedną czekoladę - powiedziała Natalia, kładąc córeczkę do leżaczka dla niemowląt nad którym wisiały różne grzechotki

Po kilku minutach Kuba pojechał do sklepu i po dłuższym czasie wrócił do domu z dwoma czekoladami mlecznymi - jedną dla żony drugą dla synka

- Dziękuję tatusiu. Jesteś najlepszy - powiedział chłopczyk, tuląc się do ojca

- Ty też synku jesteś najlepszy. Bardzo cie kocham - powiedział Kuba, patrząc na synka

Po kilku godzinach Natalia zrobiła kolacje, którą wszyscy zjedli ze smakiem. Po wykonaniu wieczornej rutyny wszyscy poszli spać.

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top