8.

* Zuza *

Ilustrachorka zaatakowała. Wszyscy prócz mnie zaatakowali. Ja nie miałam broni. Musiałam mieć odpowiednią taktykę. Umiem biegać trochę szybciej niż normalnie + skakać po budynkach.  Postanowiłam zaatakować ilustrachorkę od tyłu. Starałam z dachu na dach. Gdy byłam już za nią użyłam mojej supermocy :

- wilczy kieł!!!

Moc ta działa na tej samej zasadzie co szczęśliwy traf. Tylko, że w moim przypadku ja otrzymuje broń potrzebną do danej sytuacji. Do mojej ręki spadł krótki nożyk.

Skoczyłam ma ilustrachorkę. Zraniłam ją w rękę i wyrwałam rysik z ręki. Rzuiciłam go do biedronki, a sama broniłam się. Biedronka rozptała rysik. Wyleciał z niego czarny motyl. Akuma. Dziewczyna w czerwonym lateksowym stroju szybko oczyściła akumę, a ta już po chwili unosiła się nad nami w swojej niegroźnej formie. Z dziewczynami musiałyśmy się już zwijać na lekcje. I tak pewnie nauczycielka będzie zła, że siedzimy tak długo w toalecie 😂😂😂😂.

________________________________________________________________

Sorki, że taki krótki, ale mie mam za dużo czasu na pisanie. Mam nadzieje, że się chociaż podobał.

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top