Rozdział II

 Per. ZSRR

 Dzisiaj kolejny piękny dzień wycieczki szybko wstałem i poszedłem obudzić Rzesze. Kiedy byłem w jego pokoju on sobie spokojnie spał więc wziąłem pierwszą lepszą poduszkę i rzuciłem nią w Rzeszę. Ten gdy tylko dostał wstał jak poparzony.

 Per. Rzeszy

 ZSRR rzucił we mnie tak mocno poduszką, że myślałem czy jakiegoś wstrząsu nie dostałem ten tylko zaczął się śmiać i krzyknął:

ZSRR - Wstawaj leniu! Bo zaraz po nas przyjdą a my dalej w piżamach jesteśmy!

 Ja tylko skinąłem głową i rzuciłem w ZSRR poduszką tak, że ten miał minę jakby ducha zobaczył i powiedział:

ZSRR - Ej, ej, ej Nazi ty sobie nie pozwalaj za dużo. - Ja w odpowiedzi lekko się zarumieniłem na to jak mnie nazwał.

Rz - Dobra, dobra już idę.

Per. ZSRR

Czy mi się zdaje czy Rzesza się delikatnie zarumienił? Osobiście przyznałem przed sobą, że jestem gejem i coś czuje do Rzeszy ale czy on coś czuje? No cóż po tym jak się zarumienił na zdrobnienie jego imienia nabrałem pewności siebie. Ale koniec już z tym. Ubraliśmy się i wyszliśmy pod domek gdzie widzieliśmy już zbliżającą się grupkę. Po śniadaniu poszliśmy z klasą na wycieczkę górską potem wróciliśmy na obiad. Aktualnie siedzimy z Rzeszą w domku i czekamy aż pójdziemy popływać.

Per. Rzeszy

 Aktualnie siedzę z ZSRR i czekamy aż pójdziemy popływać. Kiedy byliśmy już na miejscu razem z ZSRR, Wielką Brytanią i Faszystowskimi Włochami poszliśmy popływać świetnie się bawiliśmy kiedy to nagłe Jugo zawołał ZSRR, Brytanię i Włocha ja zostałem w wodzie a oni wyszli. Popływałem sobie chwilę kiedy to ktoś mnie wciąga pod wodę nie zdążyłem wziąć powietrza a gdy byłem już pod wodą zobaczyłem KX przysięgam jeśli to przeżyję rozszarpię gnoja. Po jakimś czasie zaczęło mi brakować powietrza i zacząłem się dusić. Potem chyba straciłem przytomność, ponieważ film mi się urwał.

 Per. ZSRR

 Kiedy tak gadałem z Juko spojrzałem na wodę Rzeszy tam nie było a z wody wylatywały bańki więc szybko pobiegłem, wskoczyłem i zanurkowałem w oddali zauważyłem odpływającego KX i opadającego na dno Rzeszę. Podpłynąłem i go wyciągnąłem z tej wody kładąc delikatnie na brzegu. NIE ODDYCHAŁ! Zacząłem naciskać na jego klatkę piersiową i po chwili zaczął wypluwać wodę. Przez chwilę serce mi stanęło w obawie, że go stracę. Podniósł się rozejrzał i po chwili jego wzrok stanął na mnie uśmiechnął się co odwzajemniłem . Kiedy wstaliśmy podbiegł do nas UE a za nim KX. Rzesza spojrzał na niego i powiedział:

Rz - TY!!!. - powiedział to tak szybko już chciał do niego podbiec prawdopodobnie, żeby go walnąć ale chwyciłem go za nadgarstki i pociągnąłem tak, że stał koło mnie jednak nadal trzymałem go za ramię on się tylko zaśmiał i powiedział:

KX - ZSRR musisz trzymać swoje zwierzątko na smyczy bo jest agresywne. - w tej chwili myślałem, że to ja go walnę ale powstrzymał mnie UE mówiąc:

UE - KX uspokój się a ty Rzeszo powiedz co się właściwie stało bo wiem, że powiesz prawdę.

Rz - Otóż panie UE, KX próbował mnie utopić gdyż wciągnął mnie pod wodę widząc, że się dusze i nie udzielił mi pomocy.

UE - KX w tym momencie dzwonię po twoich rodziców aby cię zabrali, ponieważ stwarzasz zagrożenie dla innych a jak wrócimy poinformuję dyrektorkę aby cię dyscyplinarnie wyrzuciła ze szkoły a teraz idź do domku i pakuj się. - po tym KX pobiegł a UE podszedł do nas i powiedział w stronę Rzeszy

UE - A jak z tobą Rzesza nic ci nie jest? Zabrać cię do lekarza?

Rz - Nie proszę pana dzięki ZSRR nic mi nie jest.

UE - Dziękuję ZSRR, że w porę zareagowałeś i zadziałałeś. - powiedział po czym odszedł zostawiając nas samych.

 Per. Rzeszy

 Boże ja nie wierzę co ten KX miał w głowię, żeby mnie tak pod wodę wciągać abym się utopił ale na szczęście ZSRR mnie uratował jestem mu to wdzięczny.

Rz - Dziękuję Ci bardzo ZSRR nie wiem co bym zrobił bez ciebie. - powiedziałem to i nie zważając uwagi na to co robię przytuliłem go bardzo mocno co on od razu odwzajemnił. 

ZSRR - Dla Ciebie zrobiłbym to jeszcze raz. - wtedy poczułem, że spaliłem totalnego buraka

Rz - I tak dziękuję wracajmy do domku na dzień dzisiejszy mam dość wody.

ZSRR - Zgadzam się wracajmy.

Per. Zsrr

Po tym już cały wieczór siedzieliśmy i oglądaliśmy filmy gdy w pewnym momencie Rzesza zasnął to go podniosłem oraz zaniosłem do jego pokoju i przykryłem a sam poszedłem do swojego pokoju i również zasnąłem. Na dodatek KX już wrócił z rodzicami do domu ciekawe jaki opieprz dostanie w domu za to co zrobił.

---> Kilka słów dla was <--

Sorki, że taki krótki i przepraszam za błędy interpunkcyjne i ortograficzne. Pozdrawiam

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top