Creepy.
Pewnego wieczoru byłem sam w domu, moi rodzice musieli wyjechać na jakiś czas z powodu pracy, włączyłem laptopa chcąc wymyślec najlepszą Creepypaste jaka kiedykolwiek była napisana, ale nic mi nie przychodziło do głowy.
Minęły godziny.
Był już środek nocy i słychać było tylko szmer wiatru i szelest liści.
Kurde, nawet taka mroczna atmosfera nie dawała mi weny!
Musiałem wymyślić straszny koniec dla bohatera mojej opowieści!
Taką śmierć jaką nie można przeczytać w żadnej Creepypascie.
W żadnej Creepypascie?
Tak!
Wyobrazilem sobie szalonego zabójcę który zabija autora jednej Creepypasty w taki sam sposób w jaki autor historii chciał zabić swojego bohatera!
Pisałem i pisałem i śmiałem się z tego biedaka mojej makabrycznej i nieszczęśliwej historii: starałem się żeby była jak najbardziej bolesna i krwawa.
Przeczytałem kilka razy to co napisałem.
Zakończenie było idealnie!
Śmierci tego biedaka była najbardziej okrutną rzeczą jaką człowiek mógłby sobie wyobrazić.
Ale zauważyłem że brakuje tytułu:
"Crepypasta inside" Napisałem zadowolony.
"Creepypasta z dwoma E" Usłyszałem szept za moimi plecami...
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top