Od dziś
Weszłam do domu.
- Mike? - Odpowiedziała mi głucha cisza.
Szybko skierowałam się do pokoju chłopaka. Drzwi były uchylone, więc bez większych problemów weszłam do środka.
- Mike, nie strasz mnie.
Blondyn siedział na łóżku, twarz miał schowaną w dłonie.
- Sara... - Jego zielone, przestraszone oczy, przeszły mnie.
- Co jest? - Ruszyła się z miejsca i usiadłam obok chłopaka.
- Ares i Atena u mnie byli - Chłopak drżał, jego głos był niespokojny.
- Serio? To chyba powinieneś tu skakać z radości. - Uśmiechnęłam się do przyjaciela, jednak on nie wyglądał na zadowolonego.
- Nie... Zabierają mnie na Olimp.
- C-Co? - Ledwo przeszło mi przez gardło.
- Przykro mi. - Westchnął chłopak i złapał mnie za dłoń.
- Mi też, bo wiesz. Będę tęsknić - mruknęłam cicho.
- Ja za tobą też. Nawet nie wiesz jak bardzo - Mike uśmiechnął się, po czym pocałował mnie w policzek.
Delikatne rumieńce pojawiły się na mojej twarzy.
Siedzieliśmy na łóżku rozmawiając i śmiejąc się dopóki nie wyrwał nas z domu hałas z dworu. Wybiegłam przed dom zobaczyć co się dzieje. Wszystko wokół płonęło. Dym zaczął drażnić moje drogi oddechowe, wiec szybko zakryłam usta kawałkiem bluzki. Spojrzałam na zdezorientowanego Mike'a. Chłopak wzruszył ramionami i pociągnął mnie za rękę.
- Saro znów się spotykamy. To imię zdecydowanie do ciebie nie pasuje.
Postać mężczyzny wyłoniła się z ognia a Mike się zatrzymał. Właściwie to postać demona. Miał czerwoną skórę, długie paznokcie i czarne włosy. Poza tym ubrany był tylko w czarny płaszcz.
- Hades - Mruknął mój przyjaciel.
Hades? Ten to zawsze robi takie ,,wielkie" wejścia?
Zaczęła bym się śmiać gdyby nie to w jakiej sytuacji byliśmy. Wszędzie był wokół był ogień. Brak wyjścia.
- Pójdziesz ze mną słonko - Demon uśmiechnął się podle po czym dodał - Od dziś jesteś moja.
- Ona nigdzie z tobą nie pójdzie - warknął zdenerwowany Mike.
- Młody bóg? Kto pozwolił ci się odezwać szczeniaku! - Hades wycelował pięścią w twarz blondyna. Jednak mój przyjaciel włożył ręce do kieszeni i zniknął. Sekundę później zorientowałam się, że był za demonem.
- Młody bóg zniszczenia do usług.
- A więc to ty jesteś tym smarkaczem, o którym ciągle wszędzie gadają? - Opowiedział Hades rozbawianym głosem i odwrócił się do Mike'a.
Bóg zniszczenia?
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top