Plagiat... któryś z kolei
No hej...
Nie ma rozdziału i nie będzie, bo jak patrzę na takie rzeczy to odechciewa mi się pisać. Dostałam wiadomość o takiej tresci:
I co widze:
Ja już w dupie mam anonimowość. Ta osoba skopiowała moją krwawice. Od tak ją zabrala. Ja już tracę sily. Tracę chęci do pisania widząc coś takiegi. Mam ochotę wszystko usunąć i zostawić wattpada, Ale nie. Moje drugie ja chce tu zostać, Ale jeśli ta osoba dalej będzie to robić... cóż ... sami wiecie...
Nie mam po prostu siły z tym walczyc...
Dobranoc.
Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top