3#Jack Gilinsky.

Jack z resztą chłopaków biegał po hotelu. Świetna zabawa i w ogóle. W momencie kiedy wychodziłaś ze swojego pokoju ktoś wleciał na twoje drzwi. Był to Jack,który jak tylko cię zobaczył zapomniał o całym świecie.

"Ugh...Hej."


-----------------

Jak możecie zauważyć jeszcze kilka gifów i koniec książki. Jak będziecie chcieli,założe nową. Jeśli nie,zajmę się tą drugą. A i jak również idzie zauważyć jest nowa okładka. Sama ją zrobiłam i jestem z niej dumna. To dajcie znać czy planować nową książkę czy już raczej nie. Dobranoc :)

Bạn đang đọc truyện trên: AzTruyen.Top